UBEZPIECZENIA W PODRÓŻY CZYLI MĄDRY POLAK PO SZKODZIE

Woody Allen powiedział, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga opowiedz mu o swoich planach na przyszłość. Okazuje się, że w tym powiedzeniu jest sporo prawdy, o czym ostatnio mieliśmy okazję się przekonać.

Przed długim weekendem majowym zwrócił się do nas przedstawiciel portalu www.travelpolisa.pl z propozycją współpracy, w ramach której miał powstać m.in. wpis na bloga dotyczący ubezpieczeń przydatnych w podróży. Nie ukrywam, że miałem nie lada zagwozdkę, bo chociaż jeździmy sporo samochodem, to na szczęście nie mieliśmy większych ,,przygód” (chyba najbardziej stresującą sytuacją było udzielanie pierwszej pomocy rowerzyście na drodze w Bieszczadach – poza tym nuda). Z tego względu wcześniej nie korzystaliśmy z żadnych dodatkowych ubezpieczeń. Nie mając pomysłu na ten artykuł odłożyłem jego napisanie właśnie na długi weekend majowy. Nie sądziłem tylko, że nasz wyjazd na majówkę będzie stanowił gotowy materiał na wpis. Pewnie Ktoś na górze miał z tego niezły ubaw:) No ale po kolei!

Korzystając z pięknej wiosennej pogody postanowiliśmy wybrać się na przedłużony weekend w okolice Białowieży. Zarezerwowaliśmy uroczy domek położony na terenie Puszczy Białowieskiej, zapakowaliśmy do samochodu psa i całą masę niepotrzebnych rzeczy (wiadomo przecież, że wszystko może się przydać) i zadowoleni ruszyliśmy przed siebie. Wszystko szło zgodnie z planem – udało nam się wyjechać bez większego poślizgu, pomimo soboty ruch był niewielki, a pogoda piękna. Sama trasa też do długich i wyczerpujących nie należy (dojazd z Warszawy zajmuje nieco ponad 3 godziny). W doskonałych nastrojach minęliśmy Bielsk Podlaski, gdzie spostrzegliśmy ludzi spacerujących do cerkwi z koszyczkami, aby święcić pokarmy. Jakoś umknęło nam, że termin naszego wyjazdu przypada na prawosławne Święta Wielkanocne. Szybko doszliśmy jednak do wniosku, że ten szczegół nie powinien mieć żadnego wypływu na nasz wyjazd. W końcu jechaliśmy odpocząć wśród zieleni, a naszym głównym zajęciem miała być gra we frisbee…

I wszystko szło świetnie, aż do momentu gdy komputer samochodowy wydał z siebie piskliwy dźwięk i zapaliła się ikonka silnika sugerująca pilny kontakt z serwisem. Samochód przeszedł w tryb awaryjny co oznacza, że jego moc spadła, a prędkość została ograniczona do 40 km na godzinę.
Na mechanice samochodowej się nie znam, ale wiedziałem, że nie jest dobrze. Pierwszych wypowiedzianych w tej sytuacji słów nie będę tutaj przytaczał, ale możecie się domyśleć. Postanowiłem szybko znaleźć serwis samochodowy i sprawdzić co jest grane. I tu zaczęły się schody. Przypomnę – sobota (a dla połowy mieszkańców Podlasia – Wielka Sobota), godzina 13 z minutami. Pierwszy zakład – nikt nie odbiera. Drugi zakład – właściciel odebrał, ale tylko po to żeby powiedzieć, że dziś nieczynne. Trzeci zakład – nikt nie odbiera. I w końcu czwarty lub piąty zakład okazał się czynny, ale jeszcze przez kilka minut, więc generalnie mieliśmy się śpieszyć. Tylko, że nasz samochód śpieszyć się nie chciał, a przy tym zaczął wydawać z siebie dziwne dźwięki. Udało nam się jakoś wrócić do Bielska Podlaskiego i dojechać do warsztatu przed jego zamknięciem. Poszukiwanie przyczyny całego zamieszania nie trwało długo – szlag trafił wtryskiwacz?!? Koszt naprawy to przeszło 1000 zł, a na części trzeba poczekać co najmniej do poniedziałku (Wielkanocnego) lub wtorku. Samochód oczywiście musi zostać w warsztacie. Tylko przypomnę, że akcja rozgrywała się jakieś 200 km od Warszawy i całkiem spory kawałek od miejsca docelowego naszej podróży. A w samochodzie oczywiście nasz pies i cała masa bagaży (w tym jak na ironię losu zabrany do testów namiot). W pierwszym odruchu zaczęliśmy szukać noclegu gdzieś w okolicy, ale podczas długiego weekendu majowego połączonego z prawosławnymi Świętami Wielkanocnymi nasze szanse były zerowe. Tym samym rezultatem skończyły się telefony do wypożyczalni samochodów. Na całe szczęście właściciel zakładu AutoSpec zgodził się udostępnić nam na czas naprawy inny samochód i tylko dzięki temu majówkę spędziliśmy w domku w Teremiskach, a nie w namiocie pod warsztatem samochodowym.

To wszystko brzmi jak wymyślone na potrzeby tego wpisu, ale niestety wydarzyło się naprawdę. Mieliśmy to szczęście, że cała sytuacja skończyła się dobrze, pomijając dodatkowe koszty i stres, którego lepiej unikać, zwłaszcza podczas urlopu :) Oczywiście wiemy, że nie wszystkie zagrożenia czekające na nas na drodze da się wyeliminować, ale z pewnością można zminimalizować ich koszty i lepiej się na nie przygotować. Dlatego teraz pomysł zakupu ubezpieczenia na czas weekendowego wyjazdu nie wydaje nam się już zbytkiem a koniecznością. Zwłaszcza, że jego koszty są znikome w porównaniu do wydatków jakie mogą nas czekać w przypadku awarii samochodu (o wypadku drogowym czy kradzieży naszego auta nie wspominając).

Po tym przydługim wstępie chcielibyśmy Wam przybliżyć ofertę portalu www.travelpolisa.pl. Za jego pośrednictwem możemy kupić dwa produkty ubezpieczeniowe dedykowane osobom podróżującym: Pomoc na Drodze i Pomoc w Podróży. Ich niewątpliwą zaletą jest to, że cały proces zakupu odbywa się za pośrednictwem Internetu. Ubezpieczenie można kupić bez wychodzenie z domu on-line, przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, z każdego miejsca na świecie. Wystarczy wybrać odpowiedni produkt, wypełnić formularz oraz opłacić polisę (zapłacić można przelewem elektronicznym lub kartą płatniczą za pośrednictwem bezpiecznych płatności internetowych E-Card). Po zakupie polisy, wszystkie niezbędne dokumenty, łącznie z umową, zostaną wysłane na nasz adres e-mail.

Oferta jest bardzo przejrzysta dzięki czemu łatwo można wybrać zakres ubezpieczenia najlepiej pasujący do naszych potrzeb. Zarówno w przypadku ubezpieczenia Pomoc na Drodze jak i Pomoc w Podróży do wyboru mamy kilka wariantów, które różnią się okresem ubezpieczenia, sumą ubezpieczenia oraz zakresem oferowanych świadczeń. Do naszych potrzeb najlepiej sprawdza się ubezpieczenie Pomoc na Drodze w wariancie WEEKEND obejmującym maksymalnie 4 dni podróży. W sam raz na weekendowy wyjazd!

UBEZPIECZENIE POMOC NA DRODZE

Na trasie najważniejsze jest bezpieczeństwo. A w drugiej kolejności możliwość kontynuowania podróży. I właśnie te dwie rzeczy zapewnia ubezpieczenie Pomoc na Drodze, które idealnie sprawdzi się dla osób podróżujących po Polsce i Europie.

Ubezpieczenie zabezpiecza nas przede wszystkim na wypadek trzech sytuacji:

  • awarii samochodu,
  • wypadku drogowego,
  • kradzieży pojazdu.

Zakres ubezpieczenia został ukształtowany bardzo szeroko, aby zapewnić rzeczywistą pomoc w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń, w tym możliwość kontynuowania podróży lub powrotu do domu kierowcy i pasażerów.

Ciągle mam w głowie naszą ,,przygodę”, dlatego skupię się na zakresie ubezpieczenia w przypadku awarii samochodu. W takim przypadku ubezpieczyciel oferuje naprawę pojazdu na miejscu zdarzenia, a jeśli nie będzie to możliwe – nasze auto zostanie odholowane do warsztatu. Dzięki współpracy z siecią partnerskich warsztatów naszym autem zajmą się fachowcy. Kierowca i pasażerowie mogą liczyć na przetransportowanie do miejsca odholowania pojazdu lub do hotelu. Jeśli pojazd nie zostanie naprawiony tego samego dnia to kierowcy i pasażerom przysługuje zakwaterowanie w hotelu o standardzie nie niższym niż trzygwiazdkowy lub samochód zastępczy o standardzie dobranym do klasy unieruchomionego pojazdu. Ewentualnie zostanie dla nas zorganizowany i sfinansowany powrót do domu lub zapewniona możliwość kontynuacji podróży do miejsca docelowego autobusem, pociągiem lub samolotem. Co najważniejsze – ubezpieczony nie ponosi kosztów udzielonej pomocy (choć czasem trzeba pokryć koszt wykorzystanych materiałów).

OK, ale poza wypadkami i awariami samochodu przecież zdarzają się nam także przygody ,,mniejszego kalibru”. One także są objęte zakresem ubezpieczenia. I tak na przykład możemy liczyć na dowiezienie paliwa czy pomoc w przypadku zatankowania niewłaściwego rodzaju :), doładowanie akumulatora, wymianę koła oraz pomoc w przypadku zatrzaśnięcia czy zgubienia kluczyków.

Do dyspozycji ubezpieczonych są także dedykowane infolinie: motoryzacyjna, podróżna, ,,tanie zakupy” i prawna, a także usługa ,,Nawigator w podróży”, w ramach której oferowana jest m.in. pomoc w planowaniu i organizowaniu wyjazdów turystycznych, pomoc administracyjna w przypadku zgubienia dokumentów za granicą, pomoc tłumacza, udzielanie informacji podróżnej, pomoc w przypadku zgubienia lub opóźnienia bagażu podróżnego oraz organizacja, zakup i dostarczenie pod wskazany adres biletów kolejowych i lotniczych. Aby poznać pełen zakres oferowanych świadczeń najlepiej sięgnąć do źródła, czyli Ogólnych Warunków Ubezpieczenia, które dostępne są tutaj: https://travelpolisa.pl/Calculate/32979?Bundle=False&Sid=e90fd1a2-97e5-49bb-9fee-f44caaf1e363&Step=1&culture=pl-pl

UBEZPIECZENIE POMOC W PODRÓŻY

Na pewno słyszeliście o gigantycznych kosztach związanych z leczeniem podczas zagranicznych wczasów czy transportem medycznym do Polski. Wszystko dlatego, że Narodowy Fundusz Zdrowia zwraca koszty jedynie wybranych usług medycznych świadczonych w państwach Unii Europejskiej. Zakup wczasów zorganizowanych obejmuje zazwyczaj podstawową wersję ubezpieczenia. Dlatego wyjeżdżając za granicę, w szczególności poza terytorium Unii Europejskiej, warto wykupić dodatkowe ubezpieczenie, które zapewni nam ochronę w przypadku problemów zdrowotnych czy nagłego wypadku.

Jeśli zdecydujecie się na ubezpieczenie Pomoc w Podróży, a podczas wyjazdu zagranicznego przydarzą Wam się problemy zdrowotne, możecie liczyć na transport medyczny i wizytę w profesjonalnej placówce medycznej, w której zostaną wykonane badania i potrzebne zabiegi ambulatoryjne. Jeśli okaże się to konieczne zostanie Wam zapewniona hospitalizacja, a także transport powrotny do kraju. Jeśli transport nie będzie wskazany ubezpieczenie obejmuje zakwaterowania i wyżywienia pacjenta na czas rekonwalescencji. Ubezpieczyciel pokryje także różne koszty łączące się z całą sytuacją, w tym wykupi potrzebne leki.

Poza tym ubezpieczenie może okazać się przydatne w bardziej trywialnych sytuacjach, bowiem zapewnia ono pomoc oraz zwrot kosztów na wypadek zagubienia dokumentów podczas zagranicznej podróży, wsparcie i odszkodowanie w przypadku kradzieży, zagubienia, uszkodzenia lub opóźnienia bagażu, a także wsparcie i odszkodowanie w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu. Zakres ubezpieczenia Pomoc w Podróży obejmuje również ubezpieczenie NNW na wypadek śmierci lub trwałego kalectwa na skutek nieszczęśliwego wypadku oraz ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, za szkody osobowe lub rzeczowe wynikające z czynów niedozwolonych Ubezpieczonego dokonanych w trakcie podróży zagranicznej.

Więcej o ubezpieczeniu Pomoc w Podróży przeczytacie w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia, które znajdziecie tutaj:

https://travelpolisa.pl/Calculate/32895?Bundle=False&Sid=56e1435b-e107-418a-b860-c8b39e2eab67&Step=1&culture=pl-pl

Wiem, że jadąc na wakacje, urlop czy weekendowy wypad raczej skupiamy się na wypoczynku i zbieraniu miłych wspomnień. Mało kto rozważa czarne scenariusze i przygotowuje się na najgorsze. Jeszcze w przypadku wyjazdów zagranicznych, zwłaszcza tych organizowanych na własną rękę, czasem zaświeci nam się czerwona lampka w głowie, ale w przypadku podróży po Polsce wychodzimy z założenia, że nic złego nie może nam się przydarzyć. Jak się jednak okazuje życie pisze zaskakujące scenariusze. Jeśli nie lubicie nieprzewidzianych kosztów oraz nerwowych sytuacji to zastanówcie się nad dodatkowym ubezpieczeniem w podróży. Żeby potem nie żałować:)

 



Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *